Nowy dyrektor

Kraków. Premiera „Komediantki”. Dyrektor Teatru Słowackiego wcieli się w postać dyrektora usuniętego z posady

– Krakowska opowieść o teatrze z piosenkami gwiazdy Piwnicy Pod Baranami, Haliny Wyrodek – zapowiada swój nowy spektakl „Komediantka” Piotr Sieklucki. Na scenie Teatru Nowego Proxima debiutująca Zuzanna Jagusiak, której partneruje Krzysztof Głuchowski – dyrektor Teatru im. Słowackiego w Krakowie. Premiera 26 października.

„Komediantka” to historia teatru od kulis, literacka mieszanka Antoniego Czechowa („Kalchas”), Thomasa Bernharda i historii SPATiFU – „domu pijaństwa, domu zdrad i miłości, domu, gdzie bawili się nasi najwięksi polscy aktorzy” – zapowiada swoją najnowszą premierę Teatr Nowy Proxima.

To pierwsza premiera sezonu w Teatrze Nowym Proxima i jednocześnie pierwsza odsłona cyklu „Nowe objawienia”, którego założeniem jest wprowadzanie na scenę młodych talentów, którym partnerują uznane postaci krakowskich scen. W „Komediantce” u boku Krzysztofa Głuchowskiego zadebiutuje, Zuzanna Jagusiak, studentka II roku Krakowskiej Akademii Frycza Modrzewskiego.

– Piotr Sieklucki opowiada historię zmarnotrawionego świata artystów – zapowiada Krzysztof Głuchowski. – Ja zagram trochę niedocenionego, nieszczęśliwego dyrektora teatru, który proponuje świetne rzeczy i nikt go nie słucha więc się miota. Ostatecznie ląduje na prowincji, gdzie też jest nieszczęśliwy.

Dyrektor dotąd narodowego teatru na prowincji musi się zmierzyć z miejscową diwą, co okazuje się niemniejszym wyzwaniem, niż utrapienia, jakie miał w stolicy, gdzie gospodarz miasta chciał go wyrzucić z posady dlatego, że był niepokorny.

– Nasza „Komediantka” to wolna adaptacja „Kalchas” Antoniego Czechowa i dramatów Thomasa Bernharda. Ulepiłem z tego historię o aktorzycy, która mierzy się z nowym dyrektorem. On sam został wyrzucony ze swojego wielkiego teatru i wylądował na prowincji, gdzie mierzy się z demonami większymi niż doświadczył wcześniej w wielkim mieście, w narodowym teatrze, gdzie dostawał po uszach od włodarzy za to, że jest niepokorny. Ta postać nasunęła mi trop, jeśli chodzi o obsadę, a Krzysztof Głuchowski przyjął propozycję – wyjaśnia Piotr Sieklucki, reżyser przedstawienia.

Przypomnijmy, wobec Krzysztofa Głuchowskiego od ponad 500 dni toczy się procedura odwołania ze stanowiska dyrektora Teatru im. Słowackiego, którą wszczął organizator sceny – Urząd Marszałkowski w Krakowie. Latem tego roku ogłoszony został konkurs na dyrektora, nazwisko osoby, która od września przyszłego roku pokieruje instytucją, poznamy do końca października. Krzysztofa Głuchowskiego można zobaczyć również na scenie Teatru Słowackiego, gdzie w wybranych przedstawieniach wciela się w postać Senatora w „Dziadach” Mai Kleczewskiej.

ANNA PIĄTKOWSKA, DZIENNIK POLSKI